czwartek, 3 maja 2012

Szpinak z kokosem

Chwilkę mnie nie było, ale mam nadzieję, że pojawiać się będę trochę częściej, mam już nawet w głowie trochę pomysłów! Ostatnie trzy dni poświęciłam na wyspanie się, naładowanie organizmu i od razu jest lepiej ;) W między czasie wiosna wybuchła zielenią i niepostrzeżenie lato rozleniwiło upałami, a dopiero skończył się kwiecień. U Pana Janka szpinak wyrósł i zaczęło się wariactwo na zielone. Szpinak z białym serem, tarta szpinakowa, koktajl szpinakowy czy szpinak w kokosie. O tym ostatnim za chwilkę, bo wcześniej chciałam Wam opowiedzieć o tym, co mi się przytrafiło dwa tygodnie temu. Jest to w moim odczuciu niewiarygodne, nie spodziewałam się, że w Krakowie można czegoś takiego doświadczyć.

Nie jem mięsa. Dla mnie sprawa jasna, nie afiszuję się z tym bardzo. Nie zmuszam do przejścia na wege-żwywienie innych, ale zachęcam do tego, przynajmniej taką mam nadzieję :) Ale czasami ręce mi opadają jak ludzie są głupi i bezmyślni. Spotkałam się ostatnio z dawno niewidzianą koleżanką, poszłyśmy na herbatę do kawiarni. W między czasie zgłodniałyśmy, ja i ona. W miejscu, w którym siedziałyśmy mieli również małe menu- sałatki, jakiś makaron i tortille. Nie spodziewałam się za wiele, bo lokal raczej nie skupia się na kuchni, ale jak już mają jakąś ofertę to zaryzykowałam. Skusiłyśmy się na to ostatnie - tortillę. Ja zamówiłam wersję wegetariańską, koleżanka mięsną. Po odczekaniu swojego, pani przynosi dwa talerze. Pierwsza lampka się zaświeciła: idealny prostokąt białego błyszczącego ciasta już mi sugerował, że oto przede mną danie z mikrofalówki (o tym dlaczego nie lubię toleruję mikrofali innym razem). Ale oto mamy dalszą część. Na moje pytanie o to, która tortilla jest wegetariańska usłyszałam w odpowiedzi: "Wie pani, proszę sobie wybrać z tortilli mięso, bo nie chciałam tego robić, żeby nie było rozbebeszone i brzydko wyglądało." No po prostu odjęło mi mowę. Podziękowałam i wyszłam i już nigdy więcej tam się nie pojawię.

Ja rozumiem, że ktoś może nie (chcieć) zrozumieć dlaczego nie jem mięsa, ale żeby w kawiarni zrobić coś takiego? Porównać to mogę do tego, jak kiedyś zaproponowano mi panierkę z kotleta...

Dlatego dziś coś bardzo bezmięsnego: szpinak z kokosem. Przepis idealny na gorące dni jakie mamy ostatnio, lekko ostry a do tego z nutą słodyczy.



Szpinak z kokosem
przepis z 101 Cookbooks, lekko zmieniony

Składniki:
ok. 500g szpinaku
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki ziaren kuminu
1/2 łyżeczki ziaren jasnej gorczycy
1/3 łyżeczki płatków chilli
1/4 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
szczypta soli morskiej
3-4 łyżki oliwy
sok z cytryny
4 łyżki podprażonych wiórków kokosowych

Przygotowujemy szpinak: odcinamy końcówki*, płuczemy, w razie potrzeby kroimy na mniejsze kawałki. Cebule obieramy i kroimy w małą kostkę. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę, dodajemy ziarna kuminu i gorczycy, chwilę grzejemy, aż zaczną pstrykać, i dodajemy cebulę. Smażymy aż cebula się zeszkli, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i płatki chilli. Smażymy minutę. Dodajemy (partiami, bo inaczej nie wejdzie, chyba, że mamy duży garnek) szpinak. Doprawiamy gałką i solą. Trzymamy na ogniu tylko do czasu, aż szpinak "zwiędnie". Podajemy skropiony sokiem z cytryny i posypany wiórkami kokosowymi w towarzystwie np. ryżu gotowanego z kurkumą.

* w młodym szpinaku odcinam tylko same końcówki, łodygi zostawiam i nie obieram z nich liści



Smacznego zielonego!

4 komentarze:

  1. O mamo! Rozwalilas mnie ta opowiescia o tortilli vege z (nie)wygrzebanym miesem. Rece i nogi opadaja...:o
    A twoj kokosowy szpinak? Pycha!:))) Uwielbiam swiezy szpinak! W przeciwiwnstwie do tej mrozonej beznadziejnej buro-zielonej papki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że napisałaś, już się bałam, że nikt się nie przejął i tylko ja jestem dziwna :) a mrożonym papkom mówimy stanowcze nie :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Takiego połączenie jeszcze nie widziałam i nie smakowałam. Nie kłóci się ze sobą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój M. też się krzywił jak mu powiedziałam, co będziemy jeść! ale potem przyznał że to świetne połączenie. Kokos i przyprawy nadaja taki lekko indyjski posmak szpinakowi! wypróbuj :)

      Usuń