czwartek, 22 marca 2012

Ciasto podwójnie buraczkowe

Nie lubię tej pory roku - zima się skończyła, wiosny jeszcze nie ma. I wcale nie cieszy mnie czekanie na nią. No może troszkę, jak jest słoneczny dzień. W przeciwnym razie brak zieleni potęgowany jest jeszcze przez szarość nieba. A do tego dochodzą śmieci, które wyłoniły się spod stopniałego śniegu. Dlaczego dbanie o środowisko, lub po prostu o miejsce, w którym żyjemy, jest takie trudne dla większości osób? Dlaczego zamiast do kosza na śmieci puszki, butelki, opony, stos lampek choinkowych (tak, tak widziałam je na własne oczy) i całe worki śmieci trafiają pod drzewa na jeden z nielicznych zielonych terenów jakie mamy w mieście? Zakrzówek nie jest końcem świata, obok są osiedla, więc jak już ktoś nie chce płacić za wywóz śmieci, czemu ich nie zostawi koło śmietników na jakimś osiedlu. Zastanawia mnie, co ludzie mają w głowach, że są w stanie ot tak po prostu, gdzie popadnie robić wysypisko śmieci. Nic dziwnego, że segregowanie odpadów idzie w Polsce tak mozolnie. Najpierw trzeba nauczyć się nie wyrzucać śmieci przez okno samochodu... lub nie spalać ich w piecu... a niedopałki papierosów wyrzucać do kosza, który jest 2 metry dalej, a nie na chodnik... A jak się zwróci uwagę to zupełnie nie wiedzą o co nam chodzi... I jak tu z nimi rozmawiać, skoro nie są w stanie pojąć racjonalnych argumentów?

Dlatego, żeby przerwać szarość postanowiłam zrobić coś słodkiego i mocno kolorowego. Ciasto z burakami już pokazywałam (tutaj lub tutaj). Ale tym razem inny przepis. Przepis, który pozwoli pokazać się im w całej krasie. Powstał dość spontanicznie- jak w lodówce zalegał serek, który miał być na tort. Tortu nie było, za to jest ciasto:



Ciasto podwójnie buraczkowe

Składniki:

ciasto:
300 g pure z upieczonych w piekarniku buraków
250g mąki pszennej
50g kakao
100g masła
150g cukru
3 jajka (osobno żółtka i białka)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczka sody

masa:
250g serka mascarpone
200g (mały kubeczek) śmietanki 30%
100g cukru pudru
ok. 80g buraków (mniej więcej 3 łyżki) pure z upieczonych buraków

Suche składniki mieszamy w misce razem. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy po jednym żółtku za każdym razem mieszając, aż całkowicie się połączą z masłem. Kolejno dodajemy pure z buraczków i znowu mieszamy. Następnie porcjami suche składniki - mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie łączymy z pozostałymi składnikami. Wylewamy ciasto na przygotowaną blachę* i pieczemy w temp. 180 stopni przez około 45-50 minut.

Serek ucieramy z połową cukru. Śmietaną ubijamy dodając stopniowo drugą połowę cukier.Następnie łączymy z serkiem i dodajemy buraki. Delikatnie mieszamy.

Ostudzone (całkowicie) ciasto przekrawamy na pół. 1/3 masy smarujemy dolny blat. Kładziemy górny i resztę rozsmarowujemy na górze i po bokach.

Najlepiej ciasto włożyć na jeszcze trochę do lodówki, ok. godzinę, tak żeby stężało.

Uwaga:
* u mnie tortownica o średnicy 24 cm.

9 komentarzy:

  1. niezwykłe.
    bardzo inspirujące.
    urzekło mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. też ostatnio podczas spaceru zwróciłam uwagę na te wszystkie śmieci, brak słów jacy ludzie teraz są leniwi ;/ smutne to ale nie możemy myśleć za wszystkich...
    a co do ciasta to nigdy jeszcze nie próbowałam buraczkowego, wygląda smakowicie, zapisałam przepis i przy okazji na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mienta, wiem że nie mozemy, ale tak po prostu mnie to wkurza :(
      mam nadzieję, że ciasto ci posmakuje!

      Usuń
  3. Rozumiem Cie doskonale bo sama jestem maniaczka segregowania smieci (mamy do tego nawet specjalna sciage-ksiazeczke;-) i wkurza mnie jak widze ludzi, ktorzy nie szanuja tego niewielkiego kawalka swiata, na ktorym zyja.
    A ciacho? Ma niesamowity kolor i intryguje mnie troche jego smak - do wyprobowania!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehh, chyba szkoda się denerwować, bo obawiam się, że większości osób nie da się przemówić do rozumu; jeśli chodzi o buraczki to one naprawdę świetnie sprawdzają się w wypiekach! mamy zupełnie inny rodzaj słodyczy:0
      pozdrawiam

      Usuń
  4. Pięęękne. Jak tak u Ciebie wyglądają "ciasta" to ciekawa jestem jak musi wyglądać "tort" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, bardzo mi miło:) mam nadzieje, że tort niedługo sie tutaj pojawi, jak okazja sama sie nie nawinie to trzeba bedzie jej poszukać ;) pzdr

      Usuń
  5. Jakie różowe! :) musi być niezłe no i oferuje piękną bazę do szaleństw dekoratorskich :)

    OdpowiedzUsuń