niedziela, 15 stycznia 2012

Hot Ginger Lemon Honey


Do wczoraj nie było zimy, bo czy można nazwać zimą pięciostopniową ciapę w styczniu? Nie, nie można. Dlatego gdy wszyscy wzdychali – niech już będzie wiosna! ja sobie po cichu myślałam – niech już będzie zima!!! z minus 15 i śniegiem!!! Żeby tak fajnie skrzypiało pod nogami i żeby można było skryć lodowate policzki w kilku obkrętkach szalika i żeby konieczna była podwójna warstwa rękawiczek. I choć z temperaturą szału nie ma, to nareszcie mamy śnieg! I może przez chwilę będzie jeszcze biało i trochę ciszej.



A jak tak wieje i sypie, to mamy idealna pogodę na... coś hot, na coś ginger i lemon i na coś honey... Zimowe słońce w kubku przywołujące wspomnienia z odległych miejsc. Miejsc tak innych od tego, co mamy teraz za oknem, gdzie panuje 40 stopniowy upał i napój ten pije się, żeby zmniejszyć uczucie gorąca. India my love. Paradoksalnie ja mam na niego zawsze największą ochotę w środku zimy :) W wersji total mamy jeszcze mint, tylko w listkach, nie suszoną. Proporcje są według gustu, ja zazwyczaj daję po 4-5 plastrów imbiru i gruby plaster cytryny na jedną porcję, a miodu mniej niż więcej. Wolę dodawać cytrynę w plastrach niż wyciskać sok, a po wypiciu wyjeść miąższ. Przepis nie jest w ogóle odkrywczy, te 3 smaki po prostu idealnie do siebie pasują.


Hot Ginger Lemon Honey
przepis z każdej indyjskiej knajpki
Składniki:
świeży imbir
cytryna
miód
wrzątek

Imbir obieramy i kroimy plastry a następnie w słupki, cytrynę w plastry. Wkładamy do kubka i zalewamy wrzątkiem. Łyżką ugniatamy, żeby uwolnić sok. Po chwili dodajemy miód.

2 komentarze:

  1. I butelka rumu! Winter ponieważ is coming. A smigol to rozważa herbatke athelas Aragorna... http://lotrscrapbook.bookloaf.net/other/recipes.html Zresztą nieważne. A hobbity i tak som podłe kradzieje! :D

    OdpowiedzUsuń