piątek, 11 listopada 2011

Zupa kasztanowo-pieczarkowa

Tak jak obiecałam wczoraj, dzisiaj będzie przepis wykorzystujący pieczone kasztany. Dla niektórych połączenie szokujące, dla innych trochę mniej. Oprócz kasztanów kluczową rolę odgrywa dodanie odrobiny octu balsamicznego - dzięki temu zupa jest jeszcze bardziej wytrawna i wyrazista w smaku. Idealne na listopadowe popołudnia... :)



 Zupa kasztanowo-pieczarkowa
na podstawie przepisu z książki Clotilde Dusoulier Chocolate & Zucchini
 
Składniki:
łyżka oliwy ekstra virgin
2 cebule szalotki pokrojone w plasterki
1 ząbek czosnku
biała część z 1 pora pokrojona w plasterki
3 łyżki brandy (pominęłam)
50dag świeżych kasztanów (dodałam 40 dag już upieczonych i obranych, można je zastąpić kasztanami pakowanymi próżniowo lub mrożonymi)
50dag pieczarek obranych i pokrojonych w plasterki
1,5l bulionu warzywnego
szczypta soli morskiej
świeżo mielony czarny pieprz 
szczypta chili (opcjonalnie)
2 łyżki octu balsamicznego
do przybrania: posiekane liście pietruszki i plasterki pieczarek
(użyłam śmietany i szczypiorku)

Oliwę podgrzewamy w dużym garnku. Dodajemy cebulę, czosnek i pora. Podsmażamy 5 min aż warzywa zmiękną. Wlewamy brandy jeśli używamy. Następnie dodajemy kasztany i pieczarki. Chwilę smażymy mieszając, aby warzywa pokryły się oliwą. Następnie wlewamy wywar z warzyw, doprawiamy solą, pieprzem i chili jeśli używamy. Gdy zupa się zagotuje, zmniejszamy ogień, przykrywamy garnek i na wolnym ogniu gotujemy ok 20 min do momentu, aż pieczarki będą miękkie. Ściągamy z ognia i po chwili miksujemy na zupę-krem. Doprawiamy octem balsamiczny.
Rozlewamy do miseczek, przyprawiamy i zjadamy:)
Smacznego!

10 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam kasztanów. Bardzo ciekawy przepis, zastanawiam się, jak smakuje taka zupa. Wygląda zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Tyna gorąco zachęcam do skosztowania kasztanów, a zupa właśnie dzięki dodaniu kasztanów ma lekko słodkawy smak:) pzdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kasztanowa?
    brzmi dośc niezwykle.
    ale.. znam ich smak. i myślę, że zupa,
    jeżeli smakuje tak jak wyobrażam sobie,
    musi byc pyszna xd



    http://www.slodkakarmel-itka.blogspot.com
    http://www.karmel-itka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie chyba nadal trochę...może nie szokujące, ale ekstrawaganckie danie. Nigdy nie miałam okazji spróbować kasztanów, pewnie dlatego ;) Ale brzmi ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi super! ciekawe mogą chyba być też inne połączenia kasztanów z warzywami... trzeba by poeksperymentować.

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem gUodny i kce! :D:D i myśle że takie połączenie elementu tradycyjnego z egzotycznym bardzo często sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @ Karmel-itka @ Arvén @ PP ale czyż takie dziwne / ekstrawaganckie połączenia nie sa kuszące i warte wypróbowania ? ;)
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Anonimowy jakies sukcesy w eksperymentowaniu? :) jestem bardzo ciekawa! pzdr

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wygląda i jak ładnie ci się udało ją zmiksować. Zrobiłam ostatnio podobną zupę, ale z przepisu apetycznej panny Dahl. W zupie były również grzyby leśne, sporo pieprzu, a mimo to zupa wyszła dosyć słodkawa. Dyniowo-kasztanowa chyba mi bardziej odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  10. @ belgia od kuchni: zupa z grzybami leśnymi pewnie nie ma konkurencji z taką z pieczarkami, muszę kiedyś wypróbować:) i rzeczywiście połączenie dyni i kasztanów - zarówno w zupie, jak i cieśnie jest pyszne!
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń